Szare…

Wciąż ubierasz się na szaro
Szarą szminką zdobisz ciało
Kocham cię pod szarym niebem
Oddychamy szarym tlenem…

Szare 

Koniec Świata
Album „Oranżada”
Tekst: Jacek Stęszewski

Wciąż ubierasz się na szaro
Szarą szminką zdobisz ciało
Kocham cię pod szarym niebem
Oddychamy szarym tlenem
Szary koniec i początek
Szary wtorek szary piątek
Szare myśli nad głowami
Szary spokój między nami

Szare w życiu korytarze
Szara karuzela marzeń
Szare zdjęcia na pianinie
Szare filmy w szarym kinie
Szare oczy szara droga
Szara sufit i podłoga
Szara spowiedź szary cmentarz
Więcej grzechów nie pamiętam

Jak szare życie na szarym tle
Szare kałuże z szarych łez
Szare korony szarych drzew
Którym juz wszystko jedno

Szare w górze firmamenty
Zimne duchy i zakręty
Papierowe widzę twarze
Jedne częściej drugie rzadziej
Bladzi ludzie w smutnych domach
Brudne psy na zimnych schodach
Ten się cieszy tamten złości
Jeden pije drugi pości

Szare w życiu korytarze
Szara karuzela marzeń
Szare zdjęcia na pianinie
Szare filmy w szarym kinie
Szare niebo w szarym słońcu
Tak jak było na początku
W brudnej odbijam się szybie
Tonę w szarej perspektywie.

Jak szare życie na szarym tle
Szare kałuże z szarych łez
Szare korony szarych drzew
Którym już wszystko jedno…