„Oskar i pani Róża”

– Najciekawsze pytania wciąż pozostają bez odpowiedzi. Kryją w sobie tajemnicę. Do każdej odpowiedzi trzeba dodać „być może”. Tylko na nieciekawe pytania można udzielić ostatecznych odpowiedzi.
– Chcesz powiedzieć, że dla „Życia” nie ma rozwiązania?
– Chcę powiedzieć, że dla „Życia” jest kilka rozwiązań, a więc nie ma żadnego.
– A ja myślę, ciociu, że dla życia nie ma innego rozwiązania niż żyć.

 

Czytaj więcej „„Oskar i pani Róża””

Niechcący…

Jednak wyszłam na spacer. I dobrze. I nie umarłam po spacerze. Może dochodzę jako tako do siebie? Odważyłam się pójść tylko dlatego, że moje własne cztery ściany darły się do mnie w niebogłosy. Chaotycznym wrzaskiem. Pojedynczymi okrzykami ryjącymi zmysły. Przebodźcowały mnie. Ściany. Książki. Telefon. Kolorowe zakładki do książek. Talerze. Widelce. Nadpleśniałe jabłko. Nadmiar. Niedobór. Pustka. Przepełnienie.

Czytaj więcej „Niechcący…”

Farba

Kołdra. Druga. Trzecia. Głowa pod jedną z nich. Koszulka. Druga. Trzecia. Bluza. Sweter. Rozgrzewająca herbata. Leki. Kropelki potu spływające między piersiami. W końcu mam ciepłe stopy. Ale w środku… w kończynach… w brzuchu… w klatce piersiowej… nieroztapialny sopel lodu. Bolesny. Nie dający się niczym poruszyć. Nawet odrobinę.

Czytaj więcej „Farba”