Ludzie, relacje, ludzie, relacje…

Relacje to najgorsza orka świata. Jeszcze nie zdarzył mi się w życiu taki rok, w którym bym tyle nauczyła się o ludziach, ich trudnościach i problemach, ale też o sobie samej. O swoich granicach. Granicach emocjonalnych, granicach wytrzymałości. Każda sytuacja, z jaką się spotkałam dotychczas, a która mnie dotknęła, miała zupełnie inny koloryt problemu.

Continue Reading „Ludzie, relacje, ludzie, relacje…”