Nie czuć. Nie myśleć.

I did it again.

Dlaczego tak mnie wciąż ciągnie do analizowania tego, co po prostu należałoby odpuścić? Dlaczego wciąż szukam wyjaśnienia? Dlaczego wciąż się staram zrozumieć rzeczy, których najpewniej nigdy nie zrozumiem? Dlaczego tak bardzo potrzebuję mieć „poukładane”? Dlaczego tak trudno mi znieść niektóre uczucia?

Continue Reading „Nie czuć. Nie myśleć.”

NIE DOTYKAJ MNIE!

Życie obfituje w sytuacje dla nas niekomfortowe. Mnie, jako osobie z skrajnie wrażliwej, do tego z nadwrażliwością sensoryczną, szalenie trudno jest przyjąć niektóre formy relacji w naszym społeczeństwie. Tylko niektórzy są wpuszczeni w moje granice osobiste. W sumie chyba tylko mąż i dziecko. No i kilkoro przyjaciół, ale wiadomo, że mowa o czymś innym.  Continue Reading „NIE DOTYKAJ MNIE!”

#FreeMelania & #BoskaAgata

#FreeMelania i #BoskaAgata  Mina Trumpa….OMG Zdecydowanie moja ulubiona Pani Prezydentowa. Pokochałam ją po tej focie, na której podawała rękę biskupom podczas Światowych Dni Młodzieży. Dudę z resztą też lubię. Najbardziej ze wszystkich dotychczasowych prezydentów. Nie, że ja z PiSu  Nawet do końca nie wiem, co konkretnie zrobił „źle”, a co „dobrze”. Taka ze mnie patriotka. Podły prawicowiec, który nawet nie ogarnia prawicowej lewicy  Nie wiem, czy Agata „ubiera się z klasą”. Nie wiem, czy w takiej sytuacji powinna podać rękę faktycznie najpierw jemu, czy jej, jak zrobiła. Nie wiem, jakie jeszcze „gafy” popełniła. Nie znam się na „wyższych sferach”. O coś innego chodzi.

Continue Reading „#FreeMelania & #BoskaAgata”

Córka. Dumnie brzmi.

Wczoraj zobaczyłam kilka pięknych zdjęć. Takich naprawdę PIĘKNYCH. Nie, że lustrzanką z nie wiem jakimi filtrami. Możliwe, że pstryknięte zwykłym telefonem. Ale naprawdę PIĘKNYCH. Oczarowały mnie szczególnie dwa z nich, drugie wręcz wzruszyło. Na jednym byli rodzice z córką. Na drugim ojciec z córką. Niby nic dziwnego. Niby nic, co mogłoby zwrócić jakąś nie wiem jak szczególną uwagę, zwłaszcza nie w kontekście samych okoliczności powstania zdjęć. Ale we mnie poruszyły coś, co jest bardzo głęboko. I wciąż „niedoleczone”. I wciąż wkurzająco wynurzające się w najmniej odpowiedniej chwili. Z czasem coraz słabsze. Ale jednak trochę jak starzejący się rekin. Dziobnąć nadal potrafi.  Continue Reading „Córka. Dumnie brzmi.”