Córka. Dumnie brzmi.

Wczoraj zobaczyłam kilka pięknych zdjęć. Takich naprawdę PIĘKNYCH. Nie, że lustrzanką z nie wiem jakimi filtrami. Możliwe, że pstryknięte zwykłym telefonem. Ale naprawdę PIĘKNYCH. Oczarowały mnie szczególnie dwa z nich, drugie wręcz wzruszyło. Na jednym byli rodzice z córką. Na drugim ojciec z córką. Niby nic dziwnego. Niby nic, co mogłoby zwrócić jakąś nie wiem jak szczególną uwagę, zwłaszcza nie w kontekście samych okoliczności powstania zdjęć. Ale we mnie poruszyły coś, co jest bardzo głęboko. I wciąż „niedoleczone”. I wciąż wkurzająco wynurzające się w najmniej odpowiedniej chwili. Z czasem coraz słabsze. Ale jednak trochę jak starzejący się rekin. Dziobnąć nadal potrafi.  Continue Reading „Córka. Dumnie brzmi.”