#1

Marzę o tym, żeby wypłakać się w poduszkę.

Żeby opisać WPROST wszystko, co mnie dobija, żeby to zamknąć, otworzyć, zrozumieć, zrobić z tym cokolwiek. Marzę o tym, żeby jeść i żeby nie bolało. Marzę o tym, żeby wreszcie schudnąć. Marzę o tym, żebym nie była ciągle tak zmęczona. Chyba nawet nie chodzi o pracę… chodzi o to, co dzieje się w środku. Marzę już sama nie wiem o czym. Chyba o ciszy, spokoju i śnie. Albo o tym, żeby wreszcie to wszystko się poukładało…